Posty

Wyświetlam posty z etykietą wiersz

Vegewiersz

Setki, tysiące, miliony Nie nasyci nic łaknącego śmierci świata To nie człowiek rzekła bestia Mówi inną mową Ma inną skórę Więc bez wyrzutów sumienia zabijasz Płacząc i wyjąc błaga o życie Zamykasz oczy Wśród miasta ślepów nikt nie stracił wzroku  Zabici, oskalpowani leżą martwi  Nie ma grobów ani cmentarzy Królik, świnia, małpa, człowiek  Prawo do życia wyssaliśmy z mlekiem matki 

Przystań

Przystań, jestem horyzontem życia z piękna natury i świata. Siadaj, wymarzone podróże warto połączyć z promykiem nadziei na odnalezienie mnie Stój, światło księżyca świeci zbyt słabo nie odnajdziesz mnie sam. Idź, tylko szczęście może ci pomóc mnie odnaleźć zanim znów zapadnie mrok samotności. Zatrzymaj się, marzenia nie zawsze się spełniają wtedy gdy tego chcesz Słuchaj muzyki swego sumienia ono wskaże ci drogę. Poczuj przyjaźń, poczuj miłość, jesteś bezpieczny Czy już wiesz czym jestem? Mieszkam w twoim umyśle Jestem twoim marzeniem Jestem przystanią.